Relingi dachowe - cz.1

Niestety producent nie zaszczycił mnie wyposażeniem dachu w relingi, lub chociażby jakiekolwiek sensowne ranty, tudzież inne ustrojstwa służące do montażu bagażnika dachowego.

Trudno będzie jak zwykle - dorobię je sam.

Jako profil do budowy szyn montażowych / relingów jak je tam zwał posłuży mały ceownik pół-zamknięty. Ma ściankę grubości 2,5mm i jest ocynkowany znalezienie cholernika było trudne i kosztował też strasznie dużo. Na szczęście sprzedają go w sztangach po 2m a na dach potrzeba 2 x 1m. Wydaje mi się że takie profil (a) zapewni łatwe mocowanie różności do niego (b) będzie naprawdę mocny.

Na początek dylemat czy profile zamocować bardziej na zewnątrz - za rynienkami na dachu czy od wewnątrz przed rynienkami. Raczej wszystko przemawia że na zewnątrz - bliżej rantu mocniej, a brudy o woda z dachu będzie spływać rynienką jak to miała w zwyczaju a nie wciskać się pod szynę. Ktoś ma inne zdanie, coś pominąłem ?

Dach nie jest prosty i wymaga dopasowania szyny do swojego kształtu. Zwłaszcza od przodu ze względu na dość may promień miałem obawy czy dobrze wyjdzie.

Wyszło zadowalająco.

Z drugim to już łatwizna.

Galeria prac